
Szkolenie stacjonarne z pierwszej pomocy jest potrzebne i trudno z tym dyskutować. Jeśli ktoś ma nauczyć się ucisków klatki piersiowej, użycia AED czy prawidłowej reakcji przy zadławieniu, powinien po prostu przećwiczyć te czynności. Fantomu, sprzętu i informacji zwrotnej instruktora nie da się sensownie zastąpić ekranem.
Czas szkolenia stacjonarnego jest jednak ograniczony, dlatego najwięcej uwagi poświęca się sytuacjom, w których praktyka manualna ma największe znaczenie. RKO, AED, zadławienie i opatrunki to zwykle trzon zajęć.
Trudniej znaleźć czas na spokojne przejście przez inne sytuacje: co zrobić przy udarze, jak zareagować, kiedy ktoś zasłabnie, co z oparzeniem, skaleczeniem, krwotokiem z nosa czy napadem padaczkowym. Takich przypadków jest znacznie więcej i nie zawsze da się je dobrze omówić podczas jednego szkolenia stacjonarnego. Właśnie tutaj e-learning może być naturalnym uzupełnieniem: pozwala rozszerzyć zakres szkolenia o kolejne scenariusze i dać uczestnikowi możliwość przećwiczenia decyzji, na które na sali często po prostu brakuje czasu.
W formie cyfrowej możemy pokazać uczestnikowi kilka różnych zdarzeń, a każde z nich zatrzymać w odpowiednim momencie i zapytać: co robisz teraz?
To ważne, bo czym innym jest obejrzenie instruktora, który pokazuje poprawne działanie, a czym innym samodzielne rozpoznanie sytuacji i wybranie właściwej reakcji. Możemy więc pokazać udar, zasłabnięcie, oparzenie czy zadławienie, a następnie pozwolić uczestnikowi przejść przez cały tok myślenia. Najpierw decyzja, potem informacja zwrotna, komentarz ratownika i dopiero na końcu poprawny schemat działania. Dzięki temu uczestnicy ćwiczą rozpoznawanie sytuacji i podejmowanie decyzji.
Zamiast wybierać, lepiej połączyć
Szkolenie stacjonarne dobrze sprawdza się tam, gdzie pracownik musi coś przećwiczyć własnymi rękami. E-learning może z kolei rozszerzyć zakres o kolejne scenariusze, pozwolić uczestnikowi podejmować decyzje i wracać do wiedzy po kilku miesiącach. Osoba, która pół roku temu ćwiczyła użycie AED na fantomie, może później w krótkim module cyfrowym przypomnieć sobie kolejność działań i ponownie przejść przez sytuację krok po kroku. Wtedy warsztat nie jest jednorazowym wydarzeniem, ale częścią dłuższego procesu uczenia.
Nie chodzi więc o wybór między salą a ekranem. Chodzi o to, żeby każdej formie dać do zrobienia to, w czym jest naprawdę dobra. Więcej o tym, jak zaprojektować dobre szkolenie e-learningowe z pierwszej pomocy oraz kiedy lepiej sprawdzi się e-learning, a kiedy szkolenie stacjonarne, pisaliśmy już szerzej na blogu LLidero.