Efektywność

Fantom czy ekran? W szkoleniu z pierwszej pomocy nie trzeba wybierać

Marek Witold Macionga
3
min czytania
Szkolenie stacjonarne z pierwszej pomocy daje to, czego e-learning nie zastąpi. Natomiast e-learning może dać zupełnie inną wartość: większą liczbę scenariuszy, decyzje uczestnika i możliwość powrotu do wiedzy po kilku miesiącach. Zamiast wybierać między salą a ekranem, warto dobrze podzielić role.

Co zostawić na sali, a co przenieść do e-learningu?

Szkolenie stacjonarne z pierwszej pomocy jest potrzebne i trudno z tym dyskutować. Jeśli ktoś ma nauczyć się ucisków klatki piersiowej, użycia AED czy prawidłowej reakcji przy zadławieniu, powinien po prostu przećwiczyć te czynności. Fantomu, sprzętu i informacji zwrotnej instruktora nie da się sensownie zastąpić ekranem.

Czas szkolenia stacjonarnego jest jednak ograniczony, dlatego najwięcej uwagi poświęca się sytuacjom, w których praktyka manualna ma największe znaczenie. RKO, AED, zadławienie i opatrunki to zwykle trzon zajęć.

Trudniej znaleźć czas na spokojne przejście przez inne sytuacje: co zrobić przy udarze, jak zareagować, kiedy ktoś zasłabnie, co z oparzeniem, skaleczeniem, krwotokiem z nosa czy napadem padaczkowym. Takich przypadków jest znacznie więcej i nie zawsze da się je dobrze omówić podczas jednego szkolenia stacjonarnego. Właśnie tutaj e-learning może być naturalnym uzupełnieniem: pozwala rozszerzyć zakres szkolenia o kolejne scenariusze i dać uczestnikowi możliwość przećwiczenia decyzji, na które na sali często po prostu brakuje czasu.

Więcej sytuacji, więcej decyzji

W formie cyfrowej możemy pokazać uczestnikowi kilka różnych zdarzeń, a każde z nich zatrzymać w odpowiednim momencie i zapytać: co robisz teraz?

To ważne, bo czym innym jest obejrzenie instruktora, który pokazuje poprawne działanie, a czym innym samodzielne rozpoznanie sytuacji i wybranie właściwej reakcji. Możemy więc pokazać udar, zasłabnięcie, oparzenie czy zadławienie, a następnie pozwolić uczestnikowi przejść przez cały tok myślenia. Najpierw decyzja, potem informacja zwrotna, komentarz ratownika i dopiero na końcu poprawny schemat działania. Dzięki temu uczestnicy ćwiczą rozpoznawanie sytuacji i podejmowanie decyzji.

Zamiast wybierać, lepiej połączyć

Szkolenie stacjonarne dobrze sprawdza się tam, gdzie pracownik musi coś przećwiczyć własnymi rękami. E-learning może z kolei rozszerzyć zakres o kolejne scenariusze, pozwolić uczestnikowi podejmować decyzje i wracać do wiedzy po kilku miesiącach. Osoba, która pół roku temu ćwiczyła użycie AED na fantomie, może później w krótkim module cyfrowym przypomnieć sobie kolejność działań i ponownie przejść przez sytuację krok po kroku. Wtedy warsztat nie jest jednorazowym wydarzeniem, ale częścią dłuższego procesu uczenia.

Nie chodzi więc o wybór między salą a ekranem. Chodzi o to, żeby każdej formie dać do zrobienia to, w czym jest naprawdę dobra. Więcej o tym, jak zaprojektować dobre szkolenie e-learningowe z pierwszej pomocy oraz kiedy lepiej sprawdzi się e-learning, a kiedy szkolenie stacjonarne, pisaliśmy już szerzej na blogu LLidero.

Dziękujemy za wypełnienie formularza. Raport zostanie niedługo przesłany na podany adres email.
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Dziękujemy za zapisanie się do naszego newsletter'a!
Coś poszło nie tak! Uzupełnij wymagane pola i spróbuj jeszcze raz.
">