
W dużych organizacjach działania dotyczące bezpieczeństwa drogowego często obejmują osoby, dla których samochód jest narzędziem pracy. Natomiast znacznie mniej oczywistą grupą to pracownicy dojeżdżający samochodem do pracy.
Nie należą do floty, nie wykonują obowiązków kierowcy i nie prowadzą samochodu służbowego. Z perspektywy procesów firmy są po prostu pracownikami. A jednak część z nich wsiada za kierownicę dwa razy każdego dnia roboczego: rano, jadąc do firmy, i po pracy, wracając do domu.
Nie chodzi o to, aby organizacja zaczęła kontrolować środki komunikacji pracowników. Warto natomiast zadać pytanie, czy bezpieczeństwo w drodze do pracy i z pracy może być dodatkowym elementem kultury bezpieczeństwa.
Wyobraźmy sobie pracownika, który kończy nocną zmianę. Albo osobę wychodzącą z biura po intensywnym dniu, kilku trudnych spotkaniach i wielu godzinach koncentracji. Za chwilę prowadzi samochód bez refleksji o ryzykach na drodze.
Zmęczenie ma znaczenie dla jakości jazdy. European Road Safety Observatory wskazuje m.in. na wolniejszy czas reakcji, pogorszenie czujności oraz słabszą zdolność utrzymywania uwagi na zadaniu(i). Do tego dochodzą dobrze znane codzienne sytuacje: telefon, korek, pośpiech, myślenie o sprawach domowych czy automatyczne wykonywanie czynności za kierownicą. Dlatego bezpieczny powrót z pracy zależy nie tylko od znajomości przepisów.
Organizacja może po prostu uznać, że chce rozwijać u pracowników nawyki, które zwiększają ich bezpieczeństwo i przydają się również poza miejscem pracy. Dokładnie tak samo, jak z pierwszą pomocą. Uczymy jej w organizacji, choć pracownik może wykorzystać te umiejętności później na ulicy, w domu albo podczas wakacji.
W przypadku bezpiecznej jazdy pracownicy zaczynają zwracać większą uwagę na koncentrację, zmęczenie, obserwację drogi czy zachowanie odpowiedniego odstępu między pojazdami. Taka perspektywa przydaje się za każdym razem, gdy siadają za kierownicą, nie tylko podczas dojazdu do pracy. Korzystają z niej również wtedy, gdy jadą z rodziną na weekend albo wyjeżdżają na wakacje.
Dzięki temu działanie BHP może być odbierane nie jako kolejny obowiązek, ale jako coś praktycznego i rzeczywiście przydatnego w codziennym życiu.
Dobrym punktem startowym będzie przeszkoleniem mniejszej grupy z 2-3 wybranych tematów, aby sprawdzić, czy pracownicy widzą w nim wartość.
Do takiego pilotażu można wykorzystać gotowy materiał szkoleniowy. W LLidero przygotowaliśmy wspólnie z ekspertami Safety Logic program „Świadomy Kierowca”, który skupia się na codziennych zachowaniach za kierownicą: koncentracji, obserwacji drogi, odstępie, prędkości, rozproszeniach czy jeździe defensywnej.
Poszczególne moduły mogą być elementem większego programu, ale równie dobrze można zacząć od wybranego zagadnienia i sprawdzić reakcje uczestników. Taki materiał może pojawić się podczas Safety Week, przed wakacjami, przed sezonem jesienno-zimowym albo po prostu jako dodatkowe działanie skierowane do osób, które codziennie dojeżdżają własnym samochodem.
Jeżeli bezpieczeństwo jest częścią kultury organizacji, warto pomyśleć również o tych kilkudziesięciu minutach między firmą a domem.
Źródła
(i) European Commission, European Road Safety Observatory, Fatigue – wpływ zmęczenia na uwagę, czas reakcji i prowadzenie pojazdu.