

W wielu organizacjach program szkoleniowy powstaje trochę jak plan miasta rozbudowywanego bez urbanisty. Tu obowiązkowe szkolenie, tam potrzeba menedżerów, obok szybka odpowiedź na nowy system albo AI. Po roku katalog kursów rośnie, ale trudniej odpowiedzieć na proste pytanie: jakie kompetencje naprawdę rozwijamy i po co? Dla HR i L&D to kłopot nie tylko organizacyjny. To także problem uzasadnienia budżetu, priorytetów i wpływu na biznes. Tymczasem raporty World Economic Forum, McKinsey, Deloitte i Gartner pokazują dość spójny kierunek: organizacje potrzebują dziś nie jednego modnego tematu, ale przemyślanej architektury rozwoju kompetencji.
Z tych raportów wynika jeszcze jedna ważna rzecz. Kompetencje przyszłości nie zaczynają się od AI. Zaczynają się od fundamentów. McKinsey opisuje je jako zdolność do wnoszenia wartości tam, gdzie sama automatyzacja nie wystarczy, do działania w środowisku cyfrowym oraz do ciągłego dostosowywania się do nowych sposobów pracy. WEF dodaje do tego rosnące znaczenie analitycznego myślenia, odporności, elastyczności, przywództwa, AI, cyberbezpieczeństwa i uczenia się przez całe życie. To dobry punkt wyjścia do zbudowania programu opartego na trzech filarach: bezpieczeństwie, efektywności i przyszłości (i)(ii).
Bezpieczny pracownik
Pierwszy filar bywa traktowany jako oczywistość. A przecież to właśnie tutaj organizacja najłatwiej odczuwa skutki zaniedbań: wypadki, absencje, błędy, stres, spadek koncentracji i rotację. Dlatego do tej kategorii warto włączyć nie tylko okresowe szkolenia BHP i pierwszą pomoc, ale również bezpieczeństwo psychologiczne oraz świadome zachowania w sytuacjach codziennych, na przykład podczas prowadzenia auta służbowego lub pracy pod presją czasu. W praktyce oznacza to, że program szkoleniowy nie powinien ograniczać się do formalnego zaliczenia obowiązku. Powinien wzmacniać konkretne zachowania: zauważanie ryzyka, reagowanie, zgłaszanie problemów i dbanie o siebie nawzajem.
Gdy organizacja szkoli pracowników wyłącznie z przepisów, zwykle dostaje certyfikat ukończenia kursu. Gdy szkoli z decyzji i zachowań, zwiększa szansę, że pracownik rzeczywiście zareaguje, zanim dojdzie do incydentu. To różnica między zgodnością na papierze a kulturą bezpieczeństwa.
Bezpieczna organizacja
Druga kategoria dotyczy standardów, które chronią organizację jako całość: przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji, ochrony sygnalistów, ESG i szerzej rozumianej odpowiedzialności organizacyjnej. Tu stawka jest podwójna. Z jednej strony chodzi o zgodność z wymaganiami. Z drugiej o reputację, zaufanie i sprawność działania. Gartner zwraca uwagę, że organizacje chcą jednocześnie przyciągać i zatrzymywać talenty oraz osiągać wyniki biznesowe, a to bez przewidywalnych zasad i zdrowego środowiska pracy po prostu się nie uda (iii).
Może pomyślisz: dobrze, ale czy tego typu szkolenia naprawdę budują kompetencje przyszłości? Tak, bo uczą pracowników i menedżerów działać w środowisku wysokiej odpowiedzialności. A to jest dziś jedna z podstaw nowoczesnej organizacji. Zwłaszcza w dużych firmach, uczelniach i urzędach, gdzie pojedynczy błąd komunikacyjny albo zaniechanie zgłoszenia może uruchomić kosztowny kryzys.
Bezpieczne dane
Trzecia kategoria jest już bezpośrednio związana ze zmianą technologiczną. WEF wskazuje, że sieci i cyberbezpieczeństwo należą do najszybciej rosnących obszarów znaczenia kompetencyjnego, a wzrost napięć geopolitycznych i cyfryzacji dodatkowo zwiększa wagę ochrony infrastruktury i informacji (iv). Dlatego szkolenia z cyberbezpieczeństwa, bezpieczeństwa informacji i RODO nie powinny być traktowane jako techniczny dodatek, ale element odporności organizacji.
W praktyce największy problem rzadko polega na tym, że pracownik nie zna terminu „phishing”. Problem polega na tym, że działa zbyt szybko, ufa zbyt łatwo albo nie rozumie konsekwencji udostępnienia danych. Dlatego skuteczny program rozwoju kompetencji powinien łączyć wiedzę z treningiem czujności i właściwych reakcji.
Efektywna komunikacja
Jeżeli pierwszy filar zmniejsza ryzyko, drugi zwiększa sprawność. Dobra komunikacja to infrastruktura codziennych decyzji. To tutaj mieszczą się:
Gdy tych umiejętności brakuje, organizacja płaci za to opóźnieniami, błędami i wysoką rotacją pracowników. Deloitte pisze wprost o odzyskiwaniu zdolności organizacji do działania oraz o potrzebie takiego ułożenia pracy, by wspierała wydajność, dobrostan i reagowanie na zmiany (v).
Widać to szczególnie w projektach międzydziałowych. Ten sam temat omawiany na pięciu spotkaniach, niejasny mail do całego zespołu, konflikt ciągnący się tygodniami, bo nikt nie nazwał problemu wprost. Szkolenie z komunikacji nie rozwiąże wszystkiego, ale bardzo często skraca drogę od nieporozumienia do decyzji.
Efektywny lider
Tu dane są wyjątkowo jednoznaczne. Gartner wskazuje, że rozwój liderów i menedżerów pozostaje priorytetem numer jeden dla HR trzeci rok z rzędu (vi). To nie przypadek. Menedżer jest dziś jednocześnie tłumaczem zmiany, organizatorem pracy, osobą udzielającą feedbacku i kimś, kto ma utrzymać zaangażowanie zespołu mimo presji czasu i rosnącej złożoności. Delegowanie, feedback i metody coachingowe nie są więc zestawem modnych tematów, ale zestawem kompetencji potrzebnych do utrzymania wyników.
Z naszych doświadczeń wynika, że to właśnie w tym miejscu programy szkoleniowe najczęściej się rozjeżdżają. Organizacja szkoli wszystkich z wielu tematów, ale pomija osoby, które codziennie przekładają strategię na praktykę. A później dziwi się, że pracownicy nie wdrażają nowych standardów tak, jak zakładano.
Efektywny zespół
Nowoczesny zespół jest różnorodny wiekowo, poznawczo i coraz częściej także kulturowo. Dlatego szkolenia z zarządzania generacyjnego i neuroróżnorodności przestają być niszowe. Pomagają ograniczać tarcia, lepiej planować współpracę i wykorzystywać mocne strony ludzi zamiast próbować wszystkich dopasować do jednego wzorca. Deloitte zwraca uwagę na potrzebę lepszego rozumienia motywacji jednostki oraz budowania warunków do realnej wydajności, a nie tylko zarządzania procesem (vii).
Dla HR/L&D to ważna wskazówka: efektywnego zespołu nie zbudujemy samym szkoleniem integracyjnym. Potrzebne są konkretne kompetencje współpracy, rozumienia różnic i pracy w zmiennym środowisku.
Organizacja AI
Trzeci filar nie powinien zaczynać się od zachwytu technologią, tylko od pytania: jak pracować z AI bezpiecznie i sensownie? Deloitte podkreśla, że organizacje potrzebują nowej propozycji wartości dla pracownika w świecie, w którym AI przekształca pracę, a Gartner zaleca uwzględnianie wpływu AI w strategii talentowej i rozwijanie umiejętności potrzebnych praktycznie we wszystkich rolach (vii). W tym kontekście szkolenia na temat bezpiecznej i efektywnej pracy z AI mają bardzo praktyczny sens. Uczą nie tylko obsługi narzędzia, ale też zasad, ograniczeń, odpowiedzialności i krytycznego myślenia.
Cyfrowy pracownik
McKinsey od kilku lat pokazuje, że zdolność działania w środowisku cyfrowym jest jednym z trzech głównych warunków utrzymania wartości pracownika na rynku (ii). Dlatego szkolenia z Outlooka, Teams, OneDrive czy Excela nie są już tylko szkoleniami aplikacyjnymi. To element bazowej sprawności organizacyjnej. W dużej organizacji brak takich kompetencji oznacza wolniejszy obieg informacji, więcej błędów i zależność od pojedynczych osób, które „wiedzą, jak to zrobić”.
Elastyczny pracownik
Na końcu zostaje kompetencja, która spina wszystko: elastyczność. WEF wskazuje odporność, elastyczność i zwinność jako jedne z najważniejszych kompetencji bazowych, a Gartner sugeruje, że organizacje powinny rozwijać raczej zdolność uczenia się i adaptacji niż sztywno rozumianą biegłość raz na zawsze. Dlatego w tej kategorii mieszczą się szkolenia z elastyczności w zmieniającym się otoczeniu, przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu i higieny cyfrowej. Nie jako bonus, ale jako warunek utrzymania jakości pracy w świecie ciągłej zmiany.
Jeżeli HR lub L&D ma dziś zbudować sensowny program szkoleniowy, warto zacząć nie od listy kursów, ale od architektury kompetencji. Trzy filary - bezpieczeństwo, efektywna firma i przyszłość - porządkują priorytety, pomagają rozmawiać z biznesem i ułatwiają wybór właściwych szkoleń e-learningowych. Najpierw redukujemy ryzyko. Potem wzmacniamy codzienną efektywność. Na końcu przygotowujemy organizację na zmianę technologiczną i adaptację. Taka kolejność dobrze broni się zarówno przed zarządem, jak i przed audytem.
W takich przypadkach sprawdza się biblioteka szkoleń gotowych LLidero. Pozwala stosunkowo szybko złożyć program z tematów compliance, komunikacyjnych, liderskich i cyfrowych, bez budowania wszystkiego od zera, a jednocześnie oprzeć rozwój kompetencji na spójnej logice biznesowej. Szczególnie w dużych organizacjach to często najlepszy sposób, by przejść od rozproszonej listy potrzeb do programu, który da się wdrożyć i uzasadnić.
(i) World Economic Forum, The Future of Jobs Report 2025
(ii) McKinsey & Company, Defining the skills citizens will need in the future world of work [PDF]
(iii) Deloitte, 2025 Global Human Capital Trends
(iv) Gartner, Top Nine Workplace Predictions for CHROs in 2025
(v) Gartner, Leader and Manager Development Tops HR Leaders’ 2025 Priorities
(vi) Gartner, Hiring for Promise Instead of Proficiency Is More Effective for Closing Skills Gaps
(vii) Gartner, How AI in the Workforce Will Impact Talent Strategies