Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie i przechowywanie plików cookies na twoim urządzeniu. Przejdź do Polityki prywatności, aby dowiedzieć się więcej.
Turkus

Jak turkusowa zmiana firmy wpływa na jej klientów?

Marek Vogt-Goliasz
3
min czytania
Jak klienci odczuli naszą turkusową zmianę? Jakie korzyści im to przyniosło?

Pisaliśmy już o podstawach turkusowej transformacji, sposobach podejmowania decyzji, gdy nie ma szefa, reakcji zespołu i rekrutacji. Wypłynęliśmy jako zespół na przestwór oceanu odpowiedzialności i rozwoju. Ale – co z tego wynika dla klientów? W jaki sposób nasza wewnętrzna zmiana dotknęła tych, dla których pracujemy?

Możesz też posłuchać tego artykułu na YouTube’ie.

Świeża krew w kontakcie z klientem

Odeszliśmy od typowego sposobu współpracy, gdzie jest opiekun, który zajmuje się kontaktem z klientem. Taka osoba jest pośrednikiem między zespołem a klientem. Nie zawsze takie ogniwo łączące sprawdza się w sprawnej komunikacji. U nas do kontaktu z klientem wyznaczona jest najczęściej jedna osoba, która kieruje projektem, ale na różnych etapach komunikują się też inni specjaliści – osoby odpowiedzialne za koncepcję, teksty czy wykonanie techniczne. Nasi klienci mogli więc zobaczyć wiele nowych twarzy. Gdy w kontakcie pozostają osoby, które dokładnie znają materiał czy szczegóły techniczne, klienci mogą liczyć na szybkie i dokładne odpowiedzi lub bezpośrednie rozmowy.

Wszyscy w zespole dbamy o to i uczymy się od siebie nawzajem, w jaki sposób rozmawiać z klientami – bezpośrednio, mailowo czy telefonicznie. Duże znaczenie ma także korzystanie ze standardów, np. kart projektów, cenników, ofert itp. Jeśli połączymy tę bliskość kontaktu z wysokim poziomem kompetencji osobistych i technicznych, klienci otrzymują obsługę na wysokim poziomie.

Nowe osoby ze swym unikalnym stylem i doświadczeniem wnoszą do relacji z klientem nowe spojrzenie na wiele spraw. Ponadto każdy z członków turkusowego zespołu osobiście podejmuje zobowiązania przed klientem, np. w sprawie terminów czy zakresu prac.

Zauważyliśmy, że np. deweloperowi o wiele łatwiej przygotować konkretne animacje czy ekrany w danym terminie, jeśli bezpośrednio od klienta usłyszał, co jest ważne i dlaczego ma się pojawić w tym terminie.

Reakcje klientów na turkusową zmianę

Z naszych obserwacji wynika, że żaden z klientów nie odczuł negatywnie naszej turkusowej zmiany. Nawet jeśli sami ustaliliśmy jeszcze podział ról i organizowaliśmy się na nowo, klienci otrzymywali dokładnie to, czego potrzebowali i wtedy, kiedy byli z nami na to umówieni. Nie zauważyliśmy, by rozpoczęcie w turkusową transformację obniżyło efektywność naszej pracy.

Nie oznacza to oczywiście, że było nam lekko. Turkusu bowiem się nie wdraża, turkus się wypracowuje. Niemniej, gdy zaczęliśmy odnajdywać się w nowej, turkusowej rzeczywistości, klienci otrzymali do współpracy nie tylko kompetentnych, ale jeszcze bardziej zaangażowanych członków z zespołu. Zauważyliśmy także, że coraz większe grono ludzi biznesu w Polsce (i nie tylko) zna pojęcie turkusowych organizacji. Wiele osób o nich słyszało, ale nie każdy miał okazję współpracować bezpośrednio. Miło nam było usłyszeć od klientów, z którym mamy wręcz przyjacielskie relacje, że przejście na turkus było zmianą, która idealnie do nas pasowała.

Zaufanie to podstawa

Każda organizacja, która chce być turkusowa, sama wypracowuje swój nowy porządek. Dla nas ważna jest pomoc klientom, szukanie dla nich najlepszych rozwiązań. Chcemy być bardzo proklienccy. To przekłada się na to, według jakich priorytetów układamy swoje zadania, jak się komunikujemy, co proponujemy. Proaktywność, wzajemny szacunek i uczenie się od siebie, otwartość, docieranie do intencji. A przede wszystkim – zaufanie. Do siebie nawzajem w zespole i w kontakcie z klientem. Każdy na własną odpowiedzialność. U nas działa.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o naszej turkusowej transformacji, zapraszam do obejrzenia naszych nagrań o turkusie na YouTube i czytania naszych blogowych wpisów z tej serii.

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newsletter'a!
Coś poszło nie tak! Uzupełnij wymagane pola i spróbuj jeszcze raz.
">